Zakazany Hitler i „melanż ostateczny”
Szykuje się “pier…nięcie”, a wszystko za sprawą plakatu zapraszającego na imprezę (zwaną Melanż ostateczny) na Ząbkowskiej w Warszawie. Znana przeróbka filmu „Upadek” stała się inspiracją. Jak widać nie dla wszystkich zrozumiałą.
W sylwestra 2009 pojawił się na Youtube film, z Hitlerem i jego kolegami (wcześniej spierali się o Jadłodajnię i trendy klubowe), w konającej Trzeciej Rzeszy i bunkrze. Rozmawiają o imprezach, modzie i stylu życia. Ostro, ironicznie potraktowany został „hype” na punkcie Facebooka i aktywności z nim związanym (gry, quizy i powiadomienia o wydarzeniach)
Film szybko zdobył swoich wiernych fanów i wyznawców, których ujął całą paletą „ciętych ripost” i nie sztampowego języka. Powiedzonka z tego filmu trafiły do szerokiego grona odbiorców i zaczęły mieć wpływ na kulturę, muzykę i zachowania ludzi. Teraz nagle każdy jest “trendi”: chodzi na „domówki”, ”melanżuje”, wie kim jest Bonkers, Porucznik Jaszczur, lubi “wp… plankton” . Ale wie też, że (za przeproszeniem) „liczy się pierdolnięcie”, bez którego nie ma dobrej zabawy, nie ma się w życiu przebicia lub po prostu ma się już tego wszystkiego wokół dość.
Bonkers, jest dzisiaj dobre elektro na mieście?
Cytując jeden z komentarzy pod filmem na Youtube: „Epic. swietnie obrazuje warunki w stolicy i to bezsilne poczucie ogarniajace ekipe gdy obeszlo sie juz pare miejsc gdzie powinno sie cos dziac… to poczucie ze gdzies tam niewiadomo gdzie jest ten melanz gdzie electro rozpierdala sufit. btw ten sam problem mam na facebook i gronie, chyba zrobie alias konta i zaprosze tylko kluby ;/”
Czy trzeba o lepszą receptę opisującą rzeczywistość? Pół miliona wyświetleń filmu na pewno wywarło wpływ na nasze życie. I jego odbiorców… a za chwilę film bedzie jeszcze bardziej popularny.
Dlaczego? Teraz każdy chce być komendantem melanżu, niektórzy robią „epickie imprezy”… inni zapraszają na melanż ostateczny, na którym nie ma Poker Face autorstwa wątpliwej “gwiazdy” Lady Gaga. Gdzie jest granica pastiszu, humoru a gdzie prawo… próbują odpowiedzieć media i prokuratura, która nagle obudziła się. Niekoniecznie rozumiejąc co się dzieje wokół niej. Ciekawy jestem gdzie w tym wszystkim miejsce na “research” informacji?
Jak podaje TVN Warszawa:
„Mieszkańcy Pragi są zniesmaczeni, szefowie klubu uważają, że plakat jest zabawny. A prokuratura przypomina, że za wykorzystywanie symboli nazistowskich grozi kara do dwóch lat więzienia. Wizerunek tańczącego Adolfa Hitlera i nazistowski orzeł – tak wygląda plakat promujący imprezę “Melanż ostateczny” w klubie “Skłot” na ul. Ząbkowskiej. – To może być zabawne – uważa Kalina Koślińska z klubu “Skłot”. Nie wszyscy podzielają tą opinię. – Jestem tym po prostu ogromnie zaskoczony, zdumiony i z trudem do mnie dochodzi, że w roku 2010 może dojść do tego rodzaju publikacji – dziwi się Edmund Baranowski, uczestnik Powstania Warszawskiego.”
Twórcy plakatu, podjęli ryzyko zabawy twórczej i prowokacji, na pewno znając konsekwencje odbioru takiego przedstawienia Adolfa H. Ośmieszenie nazistowskiej symboliki to zbrodnia? Ktoś tutaj musi czegoś nie rozumieć, żeby się oburzać. Nie znać konwencji.
Cytat z Facebooka: „Grają tutaj głównie skojarzenia? Ta postać jest podobna do Hitlera, ale tak naprawdę może to być ktokolwiek. Wąsy są grą cienia nosa. Możliwość rozpoznania twarzy została znakomicie utrudniona okularami. Na dodatek postać nosi garnitur, podczas gdy Hitler od lat trzydziestych nosił różnego rodzaju mundury. Także błyskawice nie przypominają runy Sig, więc skojarzenia z SS są wyłącznie “kojarzeniem wszystkiego z d…”
”
W czasie okupacji też śmiali się z Hitlera. I stawiam, że o wiele ostrzej. Ale… czy jesteśmy w Polsce gotowi do rozmowy na ten temat, czy też jak mówią niektórzy pozwolimy Hitlerowi wejść do kanonu pop kultury? Wszakże komunistyczni władcy i satrapowie już tam są. Zamknąć do więzienia Tarantino, twórców “Allo, Allo”, bo mogli stać się inspiracją?
Cytat z Facebooka: „Plakat ‘granice’ przekracza ale wpisuje się w trend modnych w ostatnich miesiącach parodii filmu ‘Upadek’, które można wyszukać na youtube. Wierzę, że autor świadomie do nich nawiązał. Nie ma sensu doszukiwać się tu promowania treści faszystowskich. Problemem jest zmarketyzowanie osoby Hitlera, który nijak kojarzy mi się z dobrą imprezą.. z imprezą wogóle.”
BTW. Z Adolfa H. szydzono podczas 2 wojny światowej np. w taki sposób:





-

Jurgi Wyśmiewca powiedział: January 19, 2010 at 10:07 am
-

Piotr 'Mikołaj' Mikołajski powiedział: January 19, 2010 at 10:09 am
-

Jacek Gadzinowski powiedział: January 19, 2010 at 10:11 am
-

Bronek powiedział: January 19, 2010 at 10:32 am
-

RAFi powiedział: January 19, 2010 at 9:43 pm
-

Jacek Gadzinowski powiedział: January 19, 2010 at 9:48 pm
-

Piotr 'Mikołaj' Mikołajski powiedział: January 20, 2010 at 12:54 pm
-

Jacek Gadzinowski powiedział: January 20, 2010 at 1:27 pm
-

RAFi powiedział: January 20, 2010 at 5:00 pm
-

Jacek Gadzinowski powiedział: January 20, 2010 at 6:17 pm
-

RAFi powiedział: January 20, 2010 at 6:36 pm
Pingi i TrackbackiNo właśnie, za wykorzystywanie, czy za propagowanie? Bo to jednak nie to samo? Z resztą, jako autor Wyśmiewiska, muszę się absolutnie zgodzić. W polskich filmach wojennych było milion razy więcej symboli nazistowskich, i to pokazanych na poważnie! Czy mamy panów Pietrzaka, Laskowika, Rewińskiego i Smolenia ścigać za wykorzystywanie motywów komunistycznych w twórczości?
Jak już cytowałeś moją wypowiedź, to trzeba było puścić całość, łącznie ze stwierdzeniem, że orzeł jest już ewidentnie elementem z epoki Nazi. No i całość podpisać + zalinkować do FB :>
@Piotr użyłem konwencji, bo jeszcze do prokuratury sie za takie wypowiedzi pojdzie
)
Co wolno wojewodzie to nie tobie smrodzie? Filmowcom wolno? satyrykom wolno? artystom wolno?… Aż dziwię się, że Libera nie dostał jeszcze kary śmierci za swoje “klocki lego” a z drugiej strony przypomina mi się akcja z Danielem O. i jego szabelką w Zachęcie – zawsze znajdzie się ktoś komu coś się nie podoba i doszuka się jakiegoś paragrafu którym na siłę będzie próbował swoje niezadowolenie legitymizować.
Jacek jak większość “celeblogerów” ma problem z podawaniem autora cytowanego tekstu.
Rafi – z premedytacją.
jak i zostawiłem komentarz.
Jacek, piszę te komentarze pod własnym nazwiskiem, więc jeśli jestem cytowany, to wolałbym po nazwisku, a nie wzorem naszych mediów per “Internauta” lub inne “źródło: Internet”.
Z racji pisania pod nazwiskiem namierzenie mnie nie jest ciężkie, więc gdyby któraś z prokuratur chciała przedyskutować ze mną elementy widziane na plakacie, to nie widzę problemu. Autorem nie jestem, więc odpowiedzialność za cokolwiek mi nie grozi. Szczególnie zaś nie grozi mi odpowiedzialność za to, co widzę lub czego na plakacie nie widzę, bo to wyłącznie kwestia interpretacji.
Ok, Piotr – nie ma sprawy. Dzieki za wyjaśnienie sprawy.
Ja nie wiem jak jest z ta prokuratura i tym krajem… czasem jest to wszystko bardzo dziwne.
Wiesz, Piotr, Jacek nie lubi promować nikogo innego poza sobą.
A napisałby o Interactive Index Polska – wszak ma pewną grupę czytelników, mógłby dotrzeć z ostrzeżeniem do swoich odbiorców. No, ale wiesz … musiałby zalinkować, zacytować, a przecież Jacek, naczelny lanser, ma z tym problem.
@Rafi – nie siedze w temacie Interactive Index Polska.
Z checia opublikuje Twój artykuł, wpis na ten temat i zródło. I podpisze, spokojna głowa.
20.12: Pytanie, przygotujesz wpis , z podsumowaniem sytuacji? Tak by zebrać wszystko.
Super, fajnie, dzięki.
[...] This post was mentioned on Twitter by Jacek Gadzinowski, ukaszek. ukaszek said: RT @Gadzinowski: .: Zakazany Hitler i „melanż ostateczny” http://www.gadzinowski.pl/hitler-zakazany-melanz-ostateczny/ [...]
[...] http://www.gadzinowski.pl/hitler-zakazany-melanz-ostateczny [...]