Lipdub, kolejna moda czy natręctwo
Był Jozin z Bazin, Kononowicz, lolcatsy, jestem harkorem… nadeszła pora na Lipdub. Czy czeka nas kolejny wysyp filmów, przeróbek i memów?
Lipdub. Ten termin pochodzi od dwóch terminów filmowych; lip synchronization (dopasowywanie dźwięku do ruchu warg) oraz dubbing (tworzenie ścieżki dialogowej, polegające na zastąpieniu ścieżki oryginalnej inną wersją językową). Za twórcę tej zabawy uważa się Jacoba Lodwicka (założyciel vimeo.com). To on pierwszy kilka lat temu chodził po swoim mieście ze słuchawkami na uszach i podśpiewujac kręcił film. W domu pod swój ,,utwór” podłożył oryginalną ścieżkę dźwiękową. Sam autor “wynalazku” świetnie zdefiniował czym tak naprawdę jest LipDub, jako swego rodzaju „podkładanie” ruchu ust do danej piosenki, własna interpretacja utworu, której efektem jest nakręcony teledysk.
LipDub szybko stał się popularny wśród internautów, którzy śladem Lodwicka zaczęli tworzyć kolejne tego typu nagrania. Kamera, piosenka i pomysł na stworzenie własnego lipdubu wystarczą, aby każdy mógł poczuć się jak gwiazda muzyki.
W 2007 roku pojawiły się pierwsze grupowe nagrania. Dużą popularność lipdub zyskał wśród białych kołnierzyków. Tak powstała cała seria office lipdub. Pracownicy biurowi odrywają się od obowiązków i wykorzystują swoją kreatywność w niecodzienny sposób.
W końcu Lipdub dotarł do Polski, nieco spóźniony… ale jest.
Zastanawiam się, kiedy ta konwencja zostanie wykorzystana w kampaniach reklamowych. Wszakże, zawsze warto podczepić się już pod istniejące trendy? Flash-moby już zostały skonsumowane do cna.
Jako puentę, zaprezentuje pewne znalezisko z youtube.com. Podobno Lipdub został „wynaleziony” w 2006, a Mann i Materna już takie rzeczy robili lata temu… i kto tutaj jest mistrzem
?




-

Bartłomiej Rak powiedział: January 18, 2010 at 10:41 am
-

Rafał powiedział: January 18, 2010 at 2:24 pm
-

mi powiedział: January 18, 2010 at 5:48 pm
-

Jurgi powiedział: January 18, 2010 at 10:24 pm
-

Pan Czacha Dymi powiedział: January 18, 2010 at 10:44 pm
Pingi i TrackbackiW Somedayu jakiś czas temu mieliśmy już pierwsze zapytanie ofertowe dotyczące LipDub także podejrzewam, że za jakiś czas będzie jeszcze więcej takich materiałów, szczególnie jeśli zewnętrzny ekspert (np. Ty
) potwierdza trend, modę i buzz
a w grudniu materiał na ten temat pojawił się w TVN24.
O LipDubie pisałem też u siebie na blogu.
Czyżby cały internet opierał się na małpowaniu?
Nie sądzę aby to było nowe, można sobie tak śpiewać przed lustrem, nie trzeba wchodzić do internetu, żeby obejrzeć takie wygłupy.
Wydaje mi się jednak, że jest to fajny sposób na zrobienie nowego teledysku do piosenki, często nawet lepszego, niż oryginał.
co mozna pomyslec o agencji reklamowej (mindshare), ktorej lipdub nie dorasta do piet tym zrobionym przez studenciakow po godzinach? ja bym na ich miejscu czym predzej to usunal z netu bo jak klienci zobacza…
A niech to dunder świśnie, ja też nie wiem, co śpiewa ta francuska dziewczyna.
Co tracę?
Ale ad rem: bardziej podoba mi się ambitniejszy i zabawniejszy trend zwany Literal video versions: http://my.opera.com/mmaly/blog/literal-video-versions
Polecam stronę: LipDub Polska
[...] This post was mentioned on Twitter by Maciek Czerniak, Jacek Gadzinowski. Jacek Gadzinowski said: .: Lipdub, kolejna moda czy natręctwo http://www.gadzinowski.pl/lipdub-kolejna-moda-czy-natrectwo/ [...]
[...] także wpis Jacka Gadzinowskiego w którym w szerszy sposób opisał [...]
[...] do współpracy osób znalazł się m.in. Jacek Gadzinowski – który na tym blogu opisał fenomen lipduba (jakoś dziwnie brzmi, pisać o sobie w 3 osobie) oraz Marcin Robakowski, student i reżyser [...]
[...] do współpracy osób znalazł się m.in. Jacek Gadzinowski – który na tym blogu opisał fenomen lipduba (jakoś dziwnie brzmi, pisać o sobie w 3 osobie) oraz Marcin Robakowski, student i reżyser [...]