bigimg 30 Mar 2009

Prezydent Lech Kaczyński i jego 1 mln przyjaciół

Kaczyzm jest „passe”, nadchodzi wielka zmiana… to blogi, społeczości sms’y  i marketing szeptany zrobią swoje. “Zaciężne wojska” wolontariuszy porywają niezdecydowanych i wahajacych się. Ocieplony wizerunek, który kupuje większość. Czy są to mrzonki? Oto nowa odsłona : marketing polityczny w internecie.

lech kaczynski prezydent Prezydent Lech Kaczyński i jego 1 mln przyjaciół

Prezydent na styl “amerykański”… konserwatysta lub liberał, z mocnym wyraznym językiem i nieprzejednany w swoich poglądach. Mający swój „żelazny elektorat”. Wyzwalający duże namiętności i skrajne emocje. Czy trzeba czegoś więcej by pociągnąć za sobą tłumy? Katalizatora, w postaci kryzysu gospodarczego, „plastikowości” przeciwników, odrobiny szczęścia, mądrych doradców… a przede wszystkim rewolucyjnych zmian w komunikacji, mediach i budowie wizerunku, która dzieje się na naszych oczach.

Społeczności, blogosfera i mikroblogi będą kluczem do wygranej w wyborach 2010. Każdy z kandydatów już dzisiaj (a nie za pół roku lub pózniej) powinien przemyśleć swoją strategię, jak pozyskać „przyjaciół”. Oddanych sobie „followers”, którzy pójdą z nim w ogień. Rozpętających word-of-mouth w bezprecedensowej skali, wpływając na media tradycyjne, twoich sąsiadów, znajomych i rodzinę. Pukających do drzwi, organizujących spotkania i eventy lokalne, wysyłające miliony sms’ów, tworzących filmy i jpg’i wiralowe. Obserwujących przeciwników politycznych i punktujących w blogosferze, każde wypowiedziane przez nich słowo. Zbierających potrzebne środki finansowe i tworzących niskobudżetowe reklamy czyli marketing polityczny w internecie.

Będzie bardziej „amerykańsko” niż myślimy. Poziom emocji będzie tak duży, że będziemy stać w kolejkach do urn wyborczych. Czy Internet obudzi demokrację na nowo? Czy starcie silnych osobowości porwie tłumy? Zostało naprawdę niewiele czasu… by zacząć kreować już dzisiaj swój wizerunek. Na razie jest nijak a potencjalni kandydaci na prezydenta jeszcze śpią. Oby nie obudzili się z „ręką” w nocniku. Mydlana rzeczywistość dnia codziennego, to potencjalnie duża szansa dla wyrazistych postaci. Mamy kłótnie o samoloty i miejsca na oficjalnych spotkaniach Unii. Odrażania się i  tematy zastępcze, wiele słów i mało efektów.

Krótka kampania i „malowanie trawy” w postaci kilku uśmiechów na evantach lub prawie-jak-konwencjach z baloniakami i transparentami, wizytach transmitowanych w TV, profili na blipie/flakerze czy naszej klasie, koślawych blogasków lub „smerfnych” virali niczego nie załatwią. Z tego błogiego snu niedługo wyprowadzi nas 1mln przyjaciół Lecha Kaczyńskiego, dobrze zorganizowanych i wiedzących o co walczą. Jeszcze o tym nie wiedzą ale zaraz się zorganizują. Oby jak najszybciej, wtedy kampania wyborcza stanie się naprawdę ciekawa, bo zareagują kontrkandydaci.

Zatem, czas na zawodowych spin doctor’ów z prawdziwego zdarzenia, którzy potraktują tą kampanię jako kampanie produktu – z okreslona target grupą, narzedziami komunikacji. Tak by zaproponować nam być może, atlernatywnego kandydata jako rzeczywisty produkt, a nie plastikową efemerydę, “obrażalską panienkę”, poszukiwacza spisków lub zacietrzewionego politykiera.

Obyśmy żyli w ciekawych czasach… *przysłowiowy milion jest tylko symbolem.

Dodaj do:
  • del.icio.us
  • Flaker
  • Blip
  • Facebook
  • Wykop
  • Twitter
REKLAMA
Komentarze Dodaj swój komentarz
  • maciek powiedział: May 17, 2009 at 11:24 am

    jeszcze brakuje, zeby sobie gg zalozyl

  • Marek powiedział: March 28, 2010 at 12:10 pm

    pamiętam jak przy okazji poprzednich wyborów do parlamentu (tych przedwczesnych) pojawiło się dużo obrazków, filmików, nagrań audio, czy nawet www nawołujących pójścia do urn (“urna twoja mać” królowała taka vlepka). Z tym, że w większości – z tego co się orientowałem, to były “społeczne” działania.
    Kto wie, może akurat teraz polityczni marketingowcy co niektórych partii dostrzegą potencjał drzemiący w social media i zaleją nas falą virali… w co osobiście sam wątpię… ale z drugiej strony – jakże interesująco mogło by się zrobić, jeśli się mylę ;)

Pingi i Trackbacki
Dodaj komentarz

You can use these tags: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>

Preview: